Cały czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień spędziłam na pracy. Była to w dodatku praca za granica, bo w Holandii. Moim celem było odlodzenie jak największej kwoty pieniędzy na cały rok studiów. Pracowałam jako barmanka i kelnerka w kilku restauracjach. Wszystko od początku do końca było załatwione legalnie, podatki odprowadzane itd. Natomiast po zwrot podatku z Holandii miałam się zwrócić na miejscu w Polsce. Okazało się po powrocie, że starania o zwrot podatku z Holandii nie są wcale takie proste. O zwrot podatku z Holandii występuje podobno dużo mniej osób niż o zwrot podatku (anglia) z Anglii czy Irlandii. Z tego względu wszystkie wnioski zwrot podatku (anglia) z Holandii sa traktowane po macoszemu. Po złożeniu wniosku zwrot podatku (irlandia) czekałam cztery tygodnie. Następnie zadzwoniłam do urzędu skarbowego z pytaniem kiedy nastąpi zwrot podatku (irladnia). Pani poinformowała mnie, że zwrot podatku (irladnia) nie nastąpi tak szybko, bo maja wiele wniosków do rozpatrzenia. Jest styczeń zwrot podatku (anglia) nie przyszedł, a musze przyznać, że stanowi on jedną piąta tego co zarobiłam latem. Moje zapasy sie pomału kończą, a urząd skarbowy nadal nie jest w stanie dac mi informacji kiedy otrzymam moje pieniądze. Musze opłacić szkole, mieszkanie i jedzenie jeszcze do czerwca. Bardzo liczyłam na te pieniądze, czy nasz kraj chce doprowadzić do tego aby wszyscy pracowali nielegalnie?
Zwrot podatku z Wielkiej Brytani
2010-11-15 | Zwrot podatku z Wielkiej Brytani » Ekonomia, biznes